Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi garanza z miasteczka Tychy. Mam przejechane 60335.09 kilometrów w tym 10490.18 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.22 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 150038 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy garanza.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 60.09km
  • Teren 5.00km
  • Czas 03:02
  • VAVG 19.81km/h
  • VMAX 43.60km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzisiaj troszeczkę podjazdów i zjazdów.

Piątek, 17 sierpnia 2012 · dodano: 17.08.2012 | Komentarze 0

A to wszystko tak dla urozmaicenia. Od dawna bowiem tylko po płaskim z niewielkimi wzniesieniami, ledwo odczuwalnymi dla mięśniów.
Dzisiaj na Gostyń (to jeszcze płasko), a potem skręt na Łaziska Średnie, potem Górne (tu już konkretne podjazdy) a na końcu Mikolow. W Mikołowie podjazd do trasy, zjazd i podjazd na staropodleskąstarsse i lu w dół nowiuśkim asphaltem do Podlesia w Kattowitz. Reszta to już droga powrotna do dom z podjazdem i zjazdem i podjazdem i zjazdem od Wilkowyj przez las na Żwaków.




  • DST 52.38km
  • Teren 29.00km
  • Czas 02:06
  • VAVG 24.94km/h
  • VMAX 37.40km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Powrót na siodełko po kolejnej przerwie.

Środa, 15 sierpnia 2012 · dodano: 15.08.2012 | Komentarze 0

Plan był na pięć dych i też się stało. Generalnie lubię plany, które zostały zrealizowane :).
Pętelka plessowa w wariancie średnim, bo przez Radostowice i Czarków. Powrót przez Piaseq i Kobiór, coby zobaczyć zniszczenia na drodze w lesie przed Kobiórem. Robią tam bowiem meliorację i drogę zniszczyli dokumentnie.
Pogoda na rower idealna, bo letko powyżej dwóch dych celsjuszów i niewielki wiaterek.




  • DST 58.25km
  • Teren 5.00km
  • Czas 02:24
  • VAVG 24.27km/h
  • VMAX 39.30km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzisiaj jazda na dwa razy.

Niedziela, 5 sierpnia 2012 · dodano: 05.08.2012 | Komentarze 0

Najpierw z rana wyruszyłem ale deszcz mnie przegonił po 15 kilosach do dom.
Dopiero po południu słońce nastało i można było popedałować bez ryzyka przemoczenia.
Dzisiaj klimaty bieruńsko - jedlińsko - bojszowskie.




  • DST 62.41km
  • Teren 25.00km
  • Czas 02:22
  • VAVG 26.37km/h
  • VMAX 36.10km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Auschwitz Birkenau again.

Sobota, 4 sierpnia 2012 · dodano: 04.08.2012 | Komentarze 0

Jazda popołudniowa w sierpniu ma swoje plusy, bo kole 17 zaczyna się już robić całkiem znośnie, jeżeli chodzi o temperaturę.
Dzisiaj przez Jedlinę na Oświęcim Brzezinkę a potem to już standard: na Wolę, Międzyrzecze i przez las kole Jankowic do dom.




  • DST 35.60km
  • Teren 12.00km
  • Czas 01:53
  • VAVG 18.90km/h
  • VMAX 40.50km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tak sobie przed grillem.

Czwartek, 2 sierpnia 2012 · dodano: 02.08.2012 | Komentarze 0

Generalnie z dzieckami na działkę do fatra się wybrałem. Tamój zostawiłem dziatki coby pokręcić sobie samemu - tak w kierunku Wilkowyj i Gostyni.
Cieplusio jeszcze solidnie, więc i pot się pojawił niechybny.
Potem girll działkowy, czyli zestaw tłuszczów zwierzęcych do wchłonienia i powrót do dom z dziatwą.




  • DST 60.18km
  • Teren 35.00km
  • Czas 02:23
  • VAVG 25.25km/h
  • VMAX 35.60km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Come back na siodło po 3 tydniach przerwy.

Środa, 1 sierpnia 2012 · dodano: 01.08.2012 | Komentarze 0

W sumie standardzik: do Pless przez Radostowice i Czarków a powrót przez Studzienice.
A pałer w nogach po tak długiej przerwie od roweru był solidny, więc i jechało się bez specjalnego przemęczenia.
W sumie fajnie tak wrócić do pedałowania, po tak długiej przerwie...




  • DST 21.38km
  • Teren 14.00km
  • Czas 00:53
  • VAVG 24.20km/h
  • VMAX 37.20km/h
  • Temperatura 33.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Crash na 11 kilosie... niestety :)

Sobota, 7 lipca 2012 · dodano: 07.07.2012 | Komentarze 0

A plany były, coby zrobić dzisiaj kole 6 dych dystansu. Niestety life... w Kobiórze na szutrówce przy speedzie kole 26km/h klasycznie ujechało mi przednie kółeczko i nastąpiła nieunikniona obróbka skrawaniem boczku, ramienia i przedramienia mego prawego. Polałem to wszystko płynem z bidonu i musiałem zarządzić powrót do domu, coby przemyć resztę i odkazić, bo nieźle się syfu wtarło w te rany.
Szkoda, a mogłoby być tak fajnie...




  • DST 56.38km
  • Teren 25.00km
  • Czas 02:10
  • VAVG 26.02km/h
  • VMAX 36.10km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ucieczka przed deszczowymi chmurami.

Piątek, 6 lipca 2012 · dodano: 06.07.2012 | Komentarze 0

A było przed czym uciekać - wiaterek przed chmurami gradowymi był taki, że mnie hamował o ok. 10 kilosów. Tak było na Bojszowach. Trza więc było odbić na Międzyrzecze a następnie przez las do Studzienic. Potem tylko jeszcze do Pless w odwiedziny do znajomych. Kawka, pogaduchy i trza było na powrót uciekać przed chmurkami - jeno już mniej groźnymi.
Na Paprocanach złapał mnie co prawda mały deszczyk, ale przy tej temperaturze to właściwie zbawienie...




  • DST 50.18km
  • Teren 35.00km
  • Czas 01:54
  • VAVG 26.41km/h
  • VMAX 37.60km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kolejne pięć dych do kolekcji.

Poniedziałek, 2 lipca 2012 · dodano: 02.07.2012 | Komentarze 0

Dzisiaj temperaturka była bardziej znośna, bo chyba kole 25 stopni. Tak to można pojeździć. W sumie na Studzienice, ale przed nimi skręciłem na Międzyrzecze a następnie na Wolę. Reszta to już standard: Jedlina, Bojszowy, Świerczyniec i przez las kole Cielmic do dom.
Przyjemnie się jeździło, choć wiaterek na Woli pokazał troszeczkę na co go stać.




  • DST 50.17km
  • Teren 30.00km
  • Czas 01:57
  • VAVG 25.73km/h
  • VMAX 36.10km/h
  • Temperatura 34.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Potu w dużych ilościach ciąg dalszy.

Niedziela, 1 lipca 2012 · dodano: 01.07.2012 | Komentarze 0

Dlatego też na rowerku byłem pod wieczorkiem. Znaczy się kole 18 wyskoczyłem a kole pół 8 byłem come back.
Dzisiaj szybka pętelka pszczyńska - generalnie lasem, bo tam panuje cień i ze 2 stopnie mniej w powietrzu.
Byłoby całkiem gites, gdyby w drodze powrotnej nie napatoczył się świr w jeepie z laseczką, coby jej pokazać jak się jeździ po bezdrożach. W efekcie wszyscy którzy byli na tej ścieżce zdrowo klęli, bo gość wzbijał takie tumany kurzu, że hej.