Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi garanza z miasteczka Tychy. Mam przejechane 60335.09 kilometrów w tym 10490.18 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.22 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 150038 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy garanza.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 43.00km
  • Teren 25.00km
  • Czas 01:47
  • VAVG 24.11km/h
  • VMAX 40.30km/h
  • Temperatura 33.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Oj cieplusio było.....

Niedziela, 2 sierpnia 2009 · dodano: 02.08.2009 | Komentarze 0

Jak żem napisał w temacie - ciepełko było w powietrzu solidne. Płyn trza było uzupełniać w organiźmie częściej niż zwykle a i pałeru - rzecz oczywista - nie było wielkiego. Rączki me pociły się w rękawiczkach -właściwie pocik zalewał praktycznie cały mój organizm.
Mając do dyspozycji 2 godzinki jazdy pomknąłem na pętelkę pszczyńską w wariancie raczej krótszym.
Pomimo, iż słoneczko ostro sobie poczynało, gibanie rowerkowe było gitesowe.




  • DST 73.00km
  • Teren 21.00km
  • Czas 03:10
  • VAVG 23.05km/h
  • VMAX 36.80km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ponad 3-godzinny seans rowerkowy

Sobota, 1 sierpnia 2009 · dodano: 01.08.2009 | Komentarze 0

Po dłuuuugiej przerwie od siodełka wyjechałem tak raczej lekko nieśmiało, aby sprawdzić cy ma umiejętność jazdy na 2 kółkach nie została zapomniana. Otóż nie. Ale z kondychą nieteges. Co prawda 1,5 godzinki pedałowania nie stanowiło dla mego organizmu problemu ale już ostatnia godzinka była niezłym hardcorem dla mych mięśni.
Pozwiedzałem Gostyń, Gardawice, Suszec, Kryry, Mizerów, Łąkowy zalew, Pless, Kobiór no i me miastko troszeczkę. Wracam więc powolutku do starych dobrych przyzwyczajeń....




  • DST 14.00km
  • Czas 01:20
  • VAVG 10.50km/h
  • VMAX 25.90km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Takie sobie początki rowerowe z synem

Sobota, 18 lipca 2009 · dodano: 31.07.2009 | Komentarze 0

Synek mój w końcu doczekał się od swego ojca na porządniejszy rower - trza było go więc wypróbować!
Pojeździlimy troszeczkę po miastku naszym a na końcu zawitalimy do fatra na działeczkę coby odpocząć troszeczkę.
Bez zmęczenia, bez potu i łez - ogólnie gitez!




  • DST 52.00km
  • Teren 26.00km
  • Czas 02:00
  • VAVG 26.00km/h
  • VMAX 36.50km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Petla Plessowa w wariancie raczej wydłużonym.

Czwartek, 28 maja 2009 · dodano: 28.05.2009 | Komentarze 0

Pętla Plessowa (w skrócie PęPe) miała dzisiaj miejsce po południu. Pierwej łykanie obiadku w tempie lekko przyspieszonym. Patom bikes ciuchy na grzbiet i nastąpiło wpięcie w espedziaki.
Tempo dzisiejsze raczej szybciejsze niż wolniejsze bo target był określony jednoznacznie: sześć o'clock doma trza być coby pozałatwiać jeszczo troszeczkę obowiązków domowych piętrzących się niemiłosiernie.
Trasa była więc na Kobiór-Radostowice-Czarków-Pless-Studzienice-Paprocany-home.
Mimo że cieplusio nie było (a ja jeno w krótkim ubranku) to żem się nieco spocił z racji szybciejszego tempa narzuconego sobie.




  • DST 10.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 00:29
  • VAVG 20.69km/h
  • VMAX 31.70km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mikrojazda w poszukiwaniu bicykla dla mego syna.

Środa, 27 maja 2009 · dodano: 28.05.2009 | Komentarze 0

Tak się troszeczkę pokręciłem po tyskich sklepach rowerkowych coby rozpoznać co mi oferuje rynek bicyklowy. Przede wszystkim miałem na myśli połączenie determinantów zdawałoby się niemożliwych do połączenia, znaczy się: moich możliwości finansowych w połączeniu jak winien wyglądać rowerek dla mej latorośli, stwierdzenia młodego: "ma być fajny" + tego wszystkiego co może zaoferować sprzedawca. Ale mi wyszła niezła kmina uniwersytecka!!!!
Wynikiem tego krótkiego pedałowania nie był może sukces, ale z całą pewnością postęp: wartych zainteresowania są trzi (liczbowo 3) wiełasipiedy spełniające jako tako założone kryteria.




  • DST 41.00km
  • Teren 13.00km
  • Czas 01:44
  • VAVG 23.65km/h
  • VMAX 37.40km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po robocie troszeczkę i po obiadku również.

Poniedziałek, 25 maja 2009 · dodano: 25.05.2009 | Komentarze 0

Przebrawszy się po robocie w ubranko lżejsze rowerkowe pośmigałem troszeczkę po Paprocany Lake a następnie skierowałem się na obiadek.
Pojadłszy i popiwszy (nic z wyskokami) wróciłem na Papry celem pokręcenia się po Kobiórze. Zaliczywszy Zentrum tej mieściny + Smolarnię wróciłem do dom w poczuciu dobrze spędzonego czasu.




  • DST 22.00km
  • Teren 8.00km
  • Czas 00:50
  • VAVG 26.40km/h
  • VMAX 34.10km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Come back do dom z Pless jeno dzisiaj wystąpił.

Sobota, 23 maja 2009 · dodano: 23.05.2009 | Komentarze 0

Trza było jeno wrócić do dom z Pszczyny od mego znajomka. Wczora bowiem pośmigalimy solidnie na żarski pagóreq. A dzisiaj był plan (i o dziwo został zrealizowany w 100%%) szybciejszego wejścia pieszego na Skrzyczne od dupy strony (jak to mawiał mój koleżka z Pless), znaczy się od przeciwnej strony kolejki (szlaczeq blue color).
Tak więc do dom pojechawszy dzisiaj z Pless wariantem przez Piasek, Kobiór, Paprocany.
Odnóża me troszeczkę zostały nadwyrężone wczorajszą jazdą rowerkową i dzisiejszym szybszym wejściem na Skrzyczne (z planowego wejścia 2-godzinnego nam wyszło 1:03), więc jazda był nieco wolniejsza...




  • DST 123.00km
  • Teren 42.00km
  • Czas 05:53
  • VAVG 20.91km/h
  • VMAX 56.40km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miała być jazda w dolinkach jurajskich....

Piątek, 22 maja 2009 · dodano: 23.05.2009 | Komentarze 0

ale jak to w lajfie bywa: znaczy się nastąpiła zasadnicza korekta pierwotnego planu rowerkowego. Po prostu pojechalimy ze znajomkiem z Pless na Horę Żar. Było wszystkiego po troszeczku: deszczyku (mało na szczęście), wiaterku (pod koniec jazdy), asfalciku (prostego, dziurawego, pochyłego w różniaste strony), terenu mniej bądź bardziej ubitego, wioseq, miasteq toże troszkę stawów i jezior oraz Soła River.
Podjazd asfalcikowy pod Żar jak zwykle gitesowy. Ale zjazd szalczkiem pieszym czerwonawym - cóż to była za frajda!!!!
Wypadzik pierwszoklaśny był bez dwóch zdań.




  • DST 91.00km
  • Teren 29.00km
  • Czas 03:47
  • VAVG 24.05km/h
  • VMAX 33.30km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Suszcowo-Łąkowo-Plessowe klimaty były.

Czwartek, 21 maja 2009 · dodano: 23.05.2009 | Komentarze 0

Pojeździłem solidnie na południe od mego miastka. Ogólnie extraśnie było bo pogoda dopisała przednia: zero wiateru, słoneczko prażyło typowo letnio. No i na mym ciałku pojawił się dawno nie widziany pot spływający (znaczy się pojawiał się do tej pory ale nie w solidniejszych ilościach spływających). Rączki me i mą face przyjarała opalenizna.




  • DST 83.00km
  • Teren 32.00km
  • Czas 03:37
  • VAVG 22.95km/h
  • VMAX 44.90km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przedpołudniowo, słonecznie - miodzio!

Środa, 20 maja 2009 · dodano: 21.05.2009 | Komentarze 0

Pojechałem sobie na zalew w Dziećkowicach z tą jednakże różnicą, że objechałem go jedynie w połowie od strony Przemszy. Potem wbiłem się w szlaq koloru blue coby kole glajzów i niedaljeko Jaworzna dotrzeć do Brzezinki. Potem na Wesołą, Murtzki i znowu szlaczkiem rowerkowym na Giszowietz. Stamtąd już standardowo na Kostę, Podlesie, Wilkowyje, Mąkołowiec do Tichau.
Piknie było ale się skończyło :(