Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi garanza z miasteczka Tychy. Mam przejechane 60335.09 kilometrów w tym 10490.18 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.22 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 150038 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy garanza.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 50.23km
  • Teren 35.00km
  • Czas 02:01
  • VAVG 24.91km/h
  • VMAX 34.80km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jazda gites bez dwóch zdań!

Wtorek, 13 września 2011 · dodano: 13.09.2011 | Komentarze 0

Normalnie tak mi się dzisiaj zajefajnie zap(biip)dalało, że już kurczakos nie pamiętam kiedy tak miałem ostatnio.
Pogoda sprzyjała rowerzystom, wiaterek jeno się troszeczkę wpieprzał i próbował psuć szyki: ale bezskutecznie.
Do Pless i powrót do dom, a w Plessie u kumpla kawka i gadka.




  • DST 54.73km
  • Teren 15.00km
  • Czas 02:13
  • VAVG 24.69km/h
  • VMAX 53.10km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

To już chyba ostatnie podrygi lata.

Niedziela, 11 września 2011 · dodano: 11.09.2011 | Komentarze 0

Pot spływał mi na oczy i po pleckach - znaczy się ciepło jest!
Troszeczkę laskiem , ale moim ulubionym kawałkiem z Kostuchny na Murcki traską rowerkową przez ostępy buczynowe. Potem Murcki, Myslowitz-Wesola, Krasowy, Lędziny i domek.
Dosyć solidnie się spociłem.




  • DST 73.20km
  • Teren 30.00km
  • Czas 03:07
  • VAVG 23.49km/h
  • VMAX 36.10km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzisiaj nabijanie kilometrów odbyło się.

Sobota, 10 września 2011 · dodano: 10.09.2011 | Komentarze 0

Na Kobiór, Suszec, Kryry, Wisłę Wielką i do Pless. Powrót przez Piaseq i Kobiór. Pogodna w sam raz na rower - 22 stopnie, lekki wiaterek i słoneczko niewielkie.
Zmęczyłem się średnio, ale planowałem 70 kilosów dystansu i plan wykonałem.




  • DST 42.78km
  • Teren 8.00km
  • Czas 01:46
  • VAVG 24.22km/h
  • VMAX 34.50km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Coś tak jakby zimniej...

Piątek, 9 września 2011 · dodano: 09.09.2011 | Komentarze 0

Krótkie założyłem, znaczy się portki i koszulkie. Ale kurde w długim byłoby chyba komfortowo. Raz, że chmury niezłe gibały się na niebie; dwa - popadało wczoraj i dzisiaj przed południem, więc wilgoć trzymała.
Pobieżałem na Gostyń, Zgoń, Zawiść, znowu Gostyń i do dom. Tak szybciej troszeczkę dzisiaj, ale to z winy tego chłodu...




  • DST 50.09km
  • Teren 22.00km
  • Czas 02:06
  • VAVG 23.85km/h
  • VMAX 38.10km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miał być jeno las, a wyszło troszkę inaczej.

Niedziela, 4 września 2011 · dodano: 04.09.2011 | Komentarze 0

Planowałem w większości śmiganie po lasach, jednakże główny cel to zrobić 5 dych dystansu. Aby więc zrealizować dystans siłą rzeczy musiałem wyjechać z lasu i pobieżać asfaltem.
A tak na marginesie most między Wolą a Jedliną jeszcze nie został zrobiony, trza więc było śmigać alternatywnie.
Ale cieplutko było nieźle, choć to ranna raczej pora, bo śmiganie trwało me pomiędzy dziesięć a dwanaście o'clock.




  • DST 73.07km
  • Teren 32.00km
  • Czas 03:05
  • VAVG 23.70km/h
  • VMAX 38.00km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

A gdyby tak pobłądzić kole Myslowitz....

Czwartek, 1 września 2011 · dodano: 01.09.2011 | Komentarze 0

Z GPS-em zawsze można. No i nie ukrywam, że mi kilka razy tyłek uratował. Mianowicie jadąc z Lędzin na Imielin by potem szczęśliwie dotrzeć do Bierunia musiałem kilka razy zatrzymać się i uważnie poobserwować na giepeesie kaj to ja właściwie podążam.
Warte obczajenia: zalew bądź jak kto woli jezioro Wesoła Fala na Wesołej - jadąc od lasu Murckowskiego po prostu bajka. No i klimaty łąkowe kole Lędzin, Imielinia i Bierunia.




  • DST 70.02km
  • Teren 40.00km
  • Czas 03:17
  • VAVG 21.33km/h
  • VMAX 46.70km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Cel: dolina Jamna-river.

Niedziela, 28 sierpnia 2011 · dodano: 28.08.2011 | Komentarze 0

Z Tichau do Mikolov a dokładniej na Retę coby wcisnąć się na szlak do Rudej Śląskiej a konkretniej to właściwie do doliny rzeki Jamny.
Jak zwykle pięknie, tylko niestety odbijając w kierunku na hałdę napotkałem na solidny wykop. Miejscowe dziewczę poinformowało mnie, że rzeczka to wszystko podmyła i w cholerę się to wszystko zawaliło. Trza był więc potraktować szlak z buta.
Na rozjeździe Ruda Panewniki odbiłem do Rudej w kierunku na jak to zowią obiekty hydrotechniczne Halemby. Potem na powrót przez Jamnę wraz z wejściem na hałdę. Tamój zaś krajobraz kompletnie industrialny: łącznie z big ciężarówkami, koparkami, nasypami i odstojnikami wodnymi.
Ostatecznie wylądowałem na skraju Panewnik - stamtąd laskiem nad jeziorko i przez Podlesie i Kostę u Kattowitzów powoluśku do domciu.




  • DST 68.60km
  • Teren 22.00km
  • Czas 02:54
  • VAVG 23.66km/h
  • VMAX 36.60km/h
  • Temperatura 32.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pless again!

Sobota, 27 sierpnia 2011 · dodano: 27.08.2011 | Komentarze 0

Gorąc solidny, ale chęć większa do Pless. Tam i come back z jak największą ilością lasu, bo w lesie towar dzisiaj najbardziej poszukiwany: cień.
W Pszczynie kawa u kumpla i powrót do domciu z dodatkowymi wariantami przejazdu, bom miał giepeesa, więc można było pokombinować.




  • DST 153.80km
  • Teren 30.00km
  • Czas 07:21
  • VAVG 20.93km/h
  • VMAX 54.00km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tychy-Cieszyn-Tychy.

Poniedziałek, 15 sierpnia 2011 · dodano: 15.08.2011 | Komentarze 0

Po ósmej byłem u znajomego w Pless. Od Niego wyruszyliśmy zdobywać Cieszyn.
W lesie za zaporą goczałkowicką popieprzyliśmy kierunki i trza była nawracać. Reszta trasy do Cieszyna już bez atrakcji nawigacyjnych.
W Cieszynie przerwa na zamku na jedzonko i kilka pikczersów. Potem przejazd o Czeskiego Cieszyna na Radegasta kole ichniego rynku.
Powrót przez Pawłowice i Studzionkę na pszczyński ryneq - tam kolejne piwenio. W parku pszczyńskim rozstanie. Ja alone do dom przez raitewag. W Tychach jeszcze przerwa na pizzę, by na końcu z jej resztkami zawitać do dom nieco wyczerpany.




  • DST 51.03km
  • Teren 22.00km
  • Czas 02:05
  • VAVG 24.49km/h
  • VMAX 45.40km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poranek plessowy.

Niedziela, 14 sierpnia 2011 · dodano: 14.08.2011 | Komentarze 0

Do kumpla do Pless coby obgadać warunki jutrzejszego wyjazdu rowerkowego. Warunki to: cel, kierunek i godzina odjazdu. Padło na Cieszyn. Z Pszczyny to 48 kilosów w jedną stronę, więc nie jest średniawy.
Powrót szybszy, bo trza jeszcze trafić na obiadek niedzielny do teściowów.