Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi garanza z miasteczka Tychy. Mam przejechane 60335.09 kilometrów w tym 10490.18 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.22 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 150038 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy garanza.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 50.03km
  • Teren 17.00km
  • Czas 03:14
  • VAVG 15.47km/h
  • VMAX 34.00km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po rower, po samochód i na działkę

Sobota, 13 sierpnia 2011 · dodano: 13.08.2011 | Komentarze 0

Odebrałem rowerek po wymianie kety, oponki tylniej i linki z pancerzem do tylniej przerzutki. Później pokręciłem się po uliczkach Kobióra oglądając chawiry, by w końcu zajechać do mego autka świeżo wyczyszczonego. Rowerek na dach i zmotoryzowany wróciłem do dom. Pozbierałem resztę rowerów i całą rodzinką pomknęlimy do dziadka na działeczkę coby zaliczyć barbecue bądź jak kto woli gryla + beer.




  • DST 44.19km
  • Teren 15.00km
  • Czas 02:10
  • VAVG 20.40km/h
  • VMAX 56.30km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Stare, znajome kąty mikołowsko-podlesiańskie.

Czwartek, 11 sierpnia 2011 · dodano: 13.08.2011 | Komentarze 0

Miesiąc z okładem przerwy od tyskich klimatów z poziomu siodełka. Ogólnie przygotowania do wakacji, wakacje i takie tam.
A tu zmiany zaszły pewne, gdyż wydano unijną kaskę na oznakowanie i zapewnienie wypoczynku rowerzystom. Natknąłem się bowiem na nowe oznakowania tras rowerkowych i solidne pergole do wypoczynku. Całkiem to przyjemne i pożyteczne.
zjeżdżając z klimonta do Podlesia wywinąłem ponad pięć dych kilosów na godzinkę.
W drodze powrotnej umówiłem się na czyszczenie autka - przyjemne z pożytecznym.




  • DST 46.80km
  • Teren 35.00km
  • Czas 04:00
  • VAVG 11.70km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jazda kaszubska - ostatki.

Piątek, 5 sierpnia 2011 · dodano: 09.08.2011 | Komentarze 0

Lekki deszczyk, lekko średni wiatr ale widoki przepyszne. Podjazdy i zjazdy + mnogość akwenów wodnych po drodze. Na dodatek Pomniki upamiętniające walkę o polskość miejscowej ludności a z drugiej strony 2 cmentarze niemieckie: 1 w stanie praktycznie nie istniejącym poza tabliczką informacyjną, a drugi po renowacji z przed ponad 10 lat za kasę niemiecką ale też w stanie nie najlepszym.

Po drodze jeszcze miejscowy bar coby wypić kafkę oraz odwiedziny u producenta drewnianych stołów i ław.

Pięknie, praktycznie, przyjemnie i pożytecznie nad wyraz.




  • DST 8.25km
  • Teren 8.25km
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Arround Piaszno Lake

Środa, 3 sierpnia 2011 · dodano: 09.08.2011 | Komentarze 0

Kumpel uprawiał jogging a ja w ramach towarzystwa i zwiedzania okolicy. Przyjemne kręcenie wokół jeziora Piaszno coby rozkręcić się po wcześniejszym wypadzie na Baltic Mare.
Efekt: kilka zjadliwych grzybków do jajówy na posiłek.




  • DST 16.70km
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kaszebe, czyli lajtowa chwilunia rowerkowa.

Wtorek, 2 sierpnia 2011 · dodano: 09.08.2011 | Komentarze 0

Pojechałem z brathem do sąsiedniej wiosqi po wędzone acz zamówione rybki. Tak więc jazda krótka, asphaltowa tam i z powrotem z wiatrem w bok jeden i drugi. W sumie spokojnie bo człek się uczy jeździć od nowa po miesięcznej przerwie od siodełka.




  • DST 28.61km
  • Czas 01:12
  • VAVG 23.84km/h
  • VMAX 37.20km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jazda obowiązkowa bez względu na aurę.

Środa, 29 czerwca 2011 · dodano: 29.06.2011 | Komentarze 0

Do wykręcenia brakujących ok. 28 kilosów do 3 tałzenów w tym półroczu pozostało 2 dni. A dla mnie właściwie 1, bo jutro raczej nie pokręcę z racji obowiązków.
Tak więc jak skończyła się ulewa, a tka właściwie ściana deszczu odczekałem nieco i rozpocząłem kręcenie się po miastku mym coby dobić do upragnionych 3 tysiączków. Ostatnie 7 - 8 kilosów przyszło mi już jechać w deszczu...
Ale cel został osiągnięty!!!




  • DST 66.81km
  • Teren 20.00km
  • Czas 02:40
  • VAVG 25.05km/h
  • VMAX 36.80km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po praskiej przerwie powrót na koło.

Wtorek, 28 czerwca 2011 · dodano: 28.06.2011 | Komentarze 0

Po kilkudniowym zwiedzaniu Pragi - niestety bez roweru, mogłem powrócić na me siodełko. Nie wiem już co mnie bardziej pchało: więcej potrzeby (pół roku chcę zamknąć 3 tysiącami przebiegu) czy chęcią rozruszania innych mięśniów. Bardziej chyba jednak to pierwsze...
Dzisiaj na zaporę na Goczałkowicach. W tamtą stronę z wiatrem, więc szybciej poszło. Powrót oczywiście dłuższy nieco po pod wiatr.
Końcówka to już ucieczka do domu przed nadchodzącym deszczem.




  • DST 52.26km
  • Teren 18.00km
  • Czas 02:02
  • VAVG 25.70km/h
  • VMAX 39.30km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pięćdziesiątka na cześć pierwszego dnia lata.

Wtorek, 21 czerwca 2011 · dodano: 21.06.2011 | Komentarze 0

Wiało dzisiaj również nieźle, więc siłą rzeczy trzeba było uciekać do lasu. Zawitałem po pewnej przerwie do Pless w wariancie średnim dystansowo przez Radostowice. A powrót przez Studzienice i z pominięciem Paprocan.
Do 3 tysiączków zbliżam się niechybnie.




  • DST 40.18km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:42
  • VAVG 23.64km/h
  • VMAX 40.10km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wiater, słoneczko i lekki ból mięśniów.

Poniedziałek, 20 czerwca 2011 · dodano: 20.06.2011 | Komentarze 0

Na Wilkowyje (podjazd pod wiater niczego sobie) potem kole Wyr ale bez wjazdu do tej mieściny. Odbiłem na trasę do Gostyni i na Kobiór. Tam się troszeczkę pokręciłem i pojechałem popedałować po paprocańskich klimatach.
Zbieram na trzy tałzeny dystansu na pół roczku...




  • DST 61.04km
  • Teren 12.00km
  • Czas 02:25
  • VAVG 25.26km/h
  • VMAX 34.70km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

O dziwo sobotni ranek to praca - rower po jej wykonaniu.

Sobota, 18 czerwca 2011 · dodano: 18.06.2011 | Komentarze 0

I tak właściwie z chmurami wiszącymi nad karkiem. Coś tam pokropiło w różnych miejscach, jednakże nie na tyle coby mnie przemoczyło. Świerczyniec przez las, Bieruń, Jajosty, znowu Świerczyniec, Paprocany, Kobiór i znowu Paprocany.
Pogoda dosyć fajna na rower, bo nie było duszno...