Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi garanza z miasteczka Tychy. Mam przejechane 60335.09 kilometrów w tym 10490.18 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.22 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 150038 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy garanza.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 20.52km
  • Teren 8.00km
  • Czas 00:55
  • VAVG 22.39km/h
  • VMAX 36.80km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nieoczekiwanie dorzuciłem jeszcze dzisiaj dwie dychy.

Wtorek, 26 kwietnia 2011 · dodano: 26.04.2011 | Komentarze 0

Wrzuciłem ci ja wpis do bikestats z mojej dzisiejszej jazdy popołudniowej i odpocząłem z godzinkę.... Aż tu naraz wpada kumpel z Pszczyny coby pogadać. Na końcu rzekł aby Go podprowadzić rowerowo przez Paprocany, żeby się nie potracił po moich okolicach. Wsiedlimy więc na bicykle o pokazałem Mu miejscowe atrakcje na trasie, znaczy się: molo paprocańskie, tekst na kobiórskim banhoffie oraz zjazd kładką pod glajzami. On do Pless a ja come back do dom.




  • DST 43.91km
  • Czas 01:45
  • VAVG 25.09km/h
  • VMAX 35.80km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Takie tam szybsze pedałowanie.

Wtorek, 26 kwietnia 2011 · dodano: 26.04.2011 | Komentarze 0

Wczoraj nie pośmigałem, bo mnie niespodziewanie leń złapał - skurczybyk nie chciał odpuścić, więc ja musiałem.
Dzisiaj jednak gość ten nie miał do mnie dostępu praktycznie żadnego: wbiłem się w bajk-ciuchy i pojechałem odwrotną trasą przez Cielmice, Bieruń, Bijasowice, Jedlinę, Bojszowy i Świerczyniec. Wiało średniawo, ale bez opadów na szczęście.




  • DST 47.76km
  • Teren 18.00km
  • Czas 02:27
  • VAVG 19.49km/h
  • VMAX 44.60km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lans tysko-kobiórsko-plessowy.

Sobota, 23 kwietnia 2011 · dodano: 23.04.2011 | Komentarze 0

Lans był, bo bracik zapragnął pośmigąć ze mną do znajomka w Pless. Powoluśku przez las do Studzienic a potem już szybka piłka do znajomych na kawę i opowieść kumpla o Harpaganie 41 w którym brał udział niedawno.
W drodze powrotnej zaliczyłem niespodziankę, znaczy się góźdź postawiony na sztorc w tylnim kółku. Po wyciągnięciu air uszło i trza było wymieniać dętkę na nóweczkę.
Reszta drogi bez atrakcji...




  • DST 33.87km
  • Teren 11.00km
  • Czas 01:50
  • VAVG 18.47km/h
  • VMAX 34.40km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Syn-działka-las, taki był plan i realizacja.

Piątek, 22 kwietnia 2011 · dodano: 22.04.2011 | Komentarze 0

Po przyjeździe z fabryki był zaplanowany wypad z synem na jego pierwszy rower w tym roku. No i stało się. Młody co prawda zażyczył sobie jazdy zachowawczej - do dziadka na działkę, ale jakoś przecież trza rozpocząć sezon rowerowy.
On posiedział z dziadkiem a ja w międzyczasie popedałowałem po okolicznych lasach wyrsko-gostyńsko-kobiórskich.
Potem powrót po młodego i wspólnie z synem, ojcem i bracikiem pojechalimy come back do dom.
Taki średni lajcik.




  • DST 42.14km
  • Teren 23.00km
  • Czas 01:43
  • VAVG 24.55km/h
  • VMAX 30.90km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzisiaj w krótkim na grzbiecie i tyłku.

Czwartek, 21 kwietnia 2011 · dodano: 21.04.2011 | Komentarze 0

Gostyń, Zgoń, Orzesze, Kobiór, Paprocany i bardzo ciepło. Jakoś tak szybsze tempo dzisiaj wrzuciłem, więc w efekcie czego byłem solidnie spocony wnosząc rower do domciu.
Ale jazda prima sort: z niewielkim wiaterkiem i suchym podłożem. Nic więcej nie trza.




  • DST 37.45km
  • Teren 15.00km
  • Czas 01:41
  • VAVG 22.25km/h
  • VMAX 39.30km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Taki sobie lans po Tychach.

Środa, 20 kwietnia 2011 · dodano: 21.04.2011 | Komentarze 0

Ale tylko przez niecałe 10 kilosów - jeździłem bowiem za tajlem rowerowym praktycznie już nie występującym - trójkątem do przednich cantileverów. Badziew ten mały, niepozorny musiałem bowiem uzupełnić w rowerku od znajomej, coby przed hampel można było reaktywować. Udało się, więc mogłem w spokoju serca ruszyć na jazdę bez konkretnego celu. Po drodze zahaczyłem jeszcze o nowiutko powstała myjnię tapicerek do dwuśladów. Pogadałem o cenach i terminach - należy bowiem w końcu przeczyścić siedziska w mym powozie.
Potem pojechałem na Kostę a w drodze powrotnej przez Wilkowyje do dom.




  • DST 57.01km
  • Teren 27.00km
  • Czas 02:24
  • VAVG 23.75km/h
  • VMAX 36.50km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Petelka plessowa na odwyrtkę + bonusik.

Niedziela, 17 kwietnia 2011 · dodano: 17.04.2011 | Komentarze 0

Ryzyk dzisiaj był większy - wjechałem w las i tak właściwie jeździłem po nim więcej niż zwykle. Alergia ma jednakże nie krzyczała: albo skutecznie działają specyfiki od lekarza lub farmaceuty albo to cisza przed burzą...
Lasqiem przez Studzienice do Pless. Potem pod góreczkę małą przez Czarnuchowice do Radostowic. Znowu laseq i dojazd do Kobióra, by tam odbić na Zgoń. Na koniec przez Orzesze i Gostyń do dom.




  • DST 64.25km
  • Teren 15.00km
  • Czas 02:37
  • VAVG 24.55km/h
  • VMAX 36.50km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Powrót na siodło po przerwie skandalicznie długiej.

Sobota, 16 kwietnia 2011 · dodano: 16.04.2011 | Komentarze 0

Nie chciało mi się jeździć, wiało jak cholera czasami, lało również i ogólnie było nieprzystępnie - odpuszczałem więc sobie każdy kolejny dzionek od pedałowania.
A dzisiaj nie wystąpiła żadna z wyżej wymienionych okoliczności - pomknąłem więc na zalew dziećkowicki.
Był więc i asphalt i dróżki leśne i błotko i płyty betonowe - do wyboru do koloru.
Obawiałem się co prawda nasilenia skutków mej alergii jednakże nic takiego nie wystąpiło, więc rad jestem niesłychanie.




  • DST 55.81km
  • Teren 20.00km
  • Czas 02:22
  • VAVG 23.58km/h
  • VMAX 35.30km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kole Auschwitzu, Birkenau i wolę na Wolę.

Niedziela, 3 kwietnia 2011 · dodano: 03.04.2011 | Komentarze 0

Tak dzisiaj pojeździłem. Po drodze oczywiście Bieruń, Bijasowice, Babice, Harmęże, Brzeszcze, Międzyrzecze i Świerczyniec.
W tamtą stronę pod wiatr a na powrót lekko z wiatrem. Słoneczko nieźle grzeje, więc założone dzisiaj po raz pierwszy w tym roku krótkie gatki rowerkowe były jak najbardziej na miejscu.
I rowerzystów tak jakby więcej...




  • DST 67.08km
  • Teren 25.00km
  • Czas 02:44
  • VAVG 24.54km/h
  • VMAX 37.90km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wreszcie więcej terenu.

Sobota, 2 kwietnia 2011 · dodano: 02.04.2011 | Komentarze 0

Po wczorajszej gorączce (załapałem od młodej) rowerek dzisiaj miał nie wystąpić. Ale dzisiaj poczułem się całkiem zdrów a i pogoda całkiem, całkiem.
Poleciałem więc na Pszczynę przez Radostowice, a więc z większą niż dotychczas dawką leśnych terenów. Aż przyjemniej od razu - sucho bowiem było.
W Radostowicach odbiłem w kierunku na Wisłę Wielką coby okrążyć zalew Łąka. Potem to już standard prawie - nie odbiłem na Studzienice ale przez Jankowice, Międzyrzecze do Świerczyńca a resztę już znacie...