Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi garanza z miasteczka Tychy. Mam przejechane 60335.09 kilometrów w tym 10490.18 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.22 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 150038 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy garanza.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 32.42km
  • Teren 14.00km
  • Czas 01:34
  • VAVG 20.69km/h
  • VMAX 33.50km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nowy łańcuszek i nowa kaseta, a więc prawie nowa rzeczywistość rowerowa.

Środa, 18 maja 2011 · dodano: 18.05.2011 | Komentarze 0

Trza było dotrzeć troszeczkę nowy napęd po wczorajszej wymianie. Generalnie okej, ale wartością dodaną była decyzja o przełożeniu łańcucha na blat. Od dzisiaj więc rozpocząłem jazdę na sztywniejszym przełożeniu - zobaczymy do czego mnie to doprowadzi...
Dzisiaj pokręciłem przez las w kierunku na Studzieniece ale odbiłem na Świerczyniec, Bojszowy i Bieruń na końcu. Cieplutko.




  • DST 91.41km
  • Teren 30.00km
  • Czas 03:47
  • VAVG 24.16km/h
  • VMAX 36.00km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

2 wypady = ponad 90 kilosów.

Sobota, 14 maja 2011 · dodano: 14.05.2011 | Komentarze 0

Pierwej niecałe 3 dychy zrobiłem w kierunku na Gostyń i po Paprocanach. Potem obowiązki rodzinne, by kole 16 znowu wyskoczyć - tym razem w kierunku na Łąkę i Pless.
Z kumplem dogadałem się na temat naszego wyjazdu piątkowego na szlaczek Bielsko - Martin na Słowacji. Ustaliliśmy trochę szczegółów i popedałowałem do dom. Gdziesik tak w połowie dystansu do domu złapała mnie niemoc solidna - nóżki zaczęły odmawiać posłuszeństwa. Trza było się na chwilę zatrzymać coby odpocząć. Niestety jazda bez pożywienia ma takie skutki. Do domu dojechałem słabym tempem marząc jedynie o żarciu...




  • DST 32.11km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:33
  • VAVG 20.72km/h
  • VMAX 34.50km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Był zapał, nie ma zapała....

Czwartek, 12 maja 2011 · dodano: 12.05.2011 | Komentarze 0

Wyjechałem bowiem pełen entuzjazmu, jednakże w połówce dzisiejszego dystansu tak mi jakoś odechciało się. A ostatnie 5 kilosów to czułem się jako po przejechaniu 150.
Pokręciłem się po Paprocanach a potem skoczyłem na Czułów dla odmiany.




  • DST 60.21km
  • Teren 15.00km
  • Czas 02:37
  • VAVG 23.01km/h
  • VMAX 37.80km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Noga nawet dzisiaj dosyć dobrze podawała.

Środa, 11 maja 2011 · dodano: 11.05.2011 | Komentarze 0

Choć co prawda nie napinałem się zbytnio, gdyż czasu wolnego było więcej. Pojechałem na Świerczyniec, Bojszowy by w Jedlinie odbić in left side w kierunku na Wolę a tu niespodziewany surprise wystąpił. Mosteq w kompletnej przebudowie, znaczy się całkiem rozpieprzony, więc nijak nie dało się przejechać. Odbiłem w prawo by wzdłuż rzeki szukać innego przejazdu. Udało się po jakichś 3 kilometrach zrobić nawrotkę na małej kładce i pomiędzy małymi stawkami wrócić na trasę w kierunku na Wolę. A tam to już standardowo trasą rowerkową na Pless i potem do dom.




  • DST 33.34km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:29
  • VAVG 22.48km/h
  • VMAX 37.00km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Power (nie mylić z powder) w nóżkach moich.

Poniedziałek, 9 maja 2011 · dodano: 09.05.2011 | Komentarze 0

Taki niezły zapasik mocy w nogach miałem dzisiaj. Co prawda nie napinałem się dzisiaj zbytnio, więc do domu nie zawitałem z uczuciem bolących odnóży.
Tak ogólnie pozwiedzałem troszeczkę lasku w kierunku Studzienic, ale przy leśniczówce skręciłem na Świerczyniec. Potem przez Bojszowy i kole ERG-u come back na Świerczyniec, by przez Cielmice udać się w rodzinne pielesze.




  • DST 64.05km
  • Teren 25.00km
  • Czas 02:48
  • VAVG 22.88km/h
  • VMAX 32.30km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bez weny twórczej, jeżli chodzi o ten wpis.

Sobota, 7 maja 2011 · dodano: 07.05.2011 | Komentarze 0

Najpierw obowiązki a potem przyjemności. Przyjemności to oczywista rowerek. Dzisiaj w kierunku Suszca, ale bez zawitania w tym place, gdyż wcześniej skręciłem na Kryry. Stamtąd już na zalew w Łące i do Pless na kawusię do kumpla. Do domu już standardowo przez Studzienice i Paprocany.




  • DST 30.55km
  • Teren 11.00km
  • Czas 01:19
  • VAVG 23.20km/h
  • VMAX 32.90km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jak przeczyścić rower z kurzu - 25 kilosów na blacie.

Piątek, 6 maja 2011 · dodano: 06.05.2011 | Komentarze 0

Po drugiej robocie wskoczyłem na rower, bo troszeczkę się przykurzył. Skierowałem się na Gostyń i standardowo potem przez Paprocany wracałem do domku tak, by zrobić dystans 3 dych.
Trochę dłużej planuję pojeździć jutro - zobaczymy co z tych planów wyjdzie.




  • DST 76.46km
  • Teren 17.00km
  • Czas 03:15
  • VAVG 23.53km/h
  • VMAX 46.00km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Go to the work i abarot damoj.

Poniedziałek, 2 maja 2011 · dodano: 02.05.2011 | Komentarze 0

Mało ludzi w robocie, więc można było zajechać do fabryki w Kattowitz na rowerku coby nie wzbudzać sensacyji.
Poranek mroźliwy był - kole 3 celsjuszów, więc trza było raźniej kręcić pedałkami coby temperatura ciała poradziła sobie z tą zimą na wiosnę.
Powrót już spokojniejszy i dłuższy, bo słoneczko dawało sobie nieźle radę. Taką dłuższą pętelkę zrobiłem hacząc o las wyrko-gostyński oraz Papry.




  • DST 20.88km
  • Teren 12.00km
  • Czas 01:28
  • VAVG 14.24km/h
  • VMAX 25.00km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bunkier Sowiniec w Gostyni.

Sobota, 30 kwietnia 2011 · dodano: 30.04.2011 | Komentarze 0

Pierworodny zażyczył sobie jazdy dokładnie w tym kierunku. Próbowałem na mówić go na Pszczynę, ale pozostał głuchy na tą propozycję.
Pojechaliśmy więc w pełnym słońcu do Gostyni. Powrót był już ściganiem się z burzą, która nad nami wisiała niczym miecz Damoklesa.
Deszczyk złapał nas na jakoweś 1,5 kilosa od domu - schroniliśmy się na przystanku i zaczęliśmy czekać na zanik opadów. Po pół godzinie zniecierpliwieni w średnim deszczyku dojechaliśmy troszkę przemoczeni do domku.




  • DST 31.82km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:28
  • VAVG 21.70km/h
  • VMAX 37.40km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tak jakoś bez specjalnego przekonania....

Środa, 27 kwietnia 2011 · dodano: 27.04.2011 | Komentarze 0

Popołudnie wypadło wolne od obowiązków, więc wytypowałem rower. Pedałowanie jednak mi dzisiaj nie leżało.
Pogibałem troszeczkę w kierunku Mikołowa, potem na Podlesie a stamtąd do domu.
Wiaterek miał dzisiaj używanie solidne.