Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi garanza z miasteczka Tychy. Mam przejechane 60335.09 kilometrów w tym 10490.18 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.22 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 150038 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy garanza.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 70.00km
  • Teren 42.00km
  • Czas 03:01
  • VAVG 23.20km/h
  • VMAX 46.70km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tam kaj mieszkajom chopaki z Myslowitz.

Czwartek, 16 kwietnia 2009 · dodano: 16.04.2009 | Komentarze 2

Pokręciłem się dzisiaj z moim Garminem po mysłowickich klimatach, znaczy się: Krasowy, Wesoła i dojazd do Murcek. Przejechawszy tą mieścinę wjechałem w szlaczeq rowerqwy w kierunku na staw Janina. Porozlewał się on troszeczkę - nie dało się go okrążyć rowerkowo!
Później standardowo szlaczkiem na Kostę-Podlesie-Wilkowyje-okolice Wyr. Jeszcze troszeczkę po tyskich dróżkach coby licznik wskazał siódmą dychę.
Jestem troszeczkę zmęczony, nie powiem.




  • DST 41.00km
  • Teren 28.00km
  • Czas 01:42
  • VAVG 24.12km/h
  • VMAX 38.20km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po obiadku a przed podwieczorkiem.

Poniedziałek, 13 kwietnia 2009 · dodano: 16.04.2009 | Komentarze 0

Jazda raczej terenowa w kierunku Kobióra, a dokładniej na trzi stawy korzenieckie. Później zakręciłem w kierunku na Zgoń a stamtąd na Łorzesze. Z Orzesza w las w kierunku na Tychy. Solidną ilość ludności napotkałem przy źródełku w lesie niedaljeko Żwakowa. Jeszcze szybka pętelka wokół jeziorka paprocańskiego i do dom.




  • DST 40.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:40
  • VAVG 24.00km/h
  • VMAX 42.70km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wiało to w dupę to w twarz. Pętelek czas...

Niedziela, 12 kwietnia 2009 · dodano: 12.04.2009 | Komentarze 0

Jak w tyłek to z pałerem, jak w pysk to jak na hamowni. Ogólnie to po asfalcie była jazda...
Wyskoczyłem tak z wieczora na rowerek bo pojawił się wolny czas. Kopnąłem się na Cielmice a potem na Bieruń. Jak Bieruń to pętelka wokół Łysina Lake. Potem pętelka wokół ERG-u. A jak wokół ERG-u to wylądowałem na Jajostach. Potem Bieruń come back. Z Bierunia na Świerczyniec i drogą gruntową do krzyża w lesie niedaleko Cielmic. Jeszcze szybka pętelka wokół Paprocany Lake i do dom.




  • DST 65.00km
  • Teren 35.00km
  • Czas 02:40
  • VAVG 24.38km/h
  • VMAX 40.80km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sztauwajery po raz pierwszy w tym roku.

Sobota, 11 kwietnia 2009 · dodano: 11.04.2009 | Komentarze 0

"Dzisiaj troszeczkę bardziej terenowo" pomyślałem. A więc przez me miasto na Mąkołowiec a potem wbiwszy się w lasek pomknąłem w kierunku Kostuchny. Następnie standardowym szlaczkiem rowerkowym koloru black pomknąłem na obrzeża Kattowitz, znaczy się na sztauwajery.
Pojeździwszy troszeczkę wokół tamtejszych stawików zawinąłem w drogę powrotną. Za głównymi glajzami obróciłem rower w kierunku ma Murcki - dotarłem tam asfaltową drogą wśród lasku mijając po drodze staw Janina. Objeżdżając parq w Murckach pojechałem w kierunku Lędzin. A z Lędzin już standardowo do dom.
Przyjemnie, cieplutko, troszeczkę rowerzistas na dróżkach: moidzio!




  • DST 60.00km
  • Teren 28.00km
  • Czas 02:32
  • VAVG 23.68km/h
  • VMAX 43.20km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Krótko ale nie chodzi o dystans...

Piątek, 10 kwietnia 2009 · dodano: 11.04.2009 | Komentarze 0

Po prostu założyłem krótsze ubranko, znaczy się rękawek był krótszy niż zwykle oraz portki w których nogawki nie zakrywały kolanek mych. Jednym słowem pisząc: ciepło!
Pojeździłem po okolicach gostyńsko-wyrsko-mikołowsko-katowickich.
Pierwszy raziczek w tym roczku poszwendałem się po dolinie Jamna River. Później na Piotrowice u Katowiców, by ostatecznie przez Podlesie, Kostuchnę, Czułów zawinąć do dom.
Taka sobie solidniejsza pętelka wokół mego miastka.




  • DST 60.00km
  • Teren 21.00km
  • Czas 02:23
  • VAVG 25.17km/h
  • VMAX 37.20km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pszczyńska pętelka taka średniawa.

Czwartek, 9 kwietnia 2009 · dodano: 09.04.2009 | Komentarze 0

Wyszarpałem z fabryki troszeczkę urlopiku przedświątecznego. Pokręciwszy się troszeczkę przy domu, samochodzie trza było również pokręcić się na rowerze tu i tam.
Terenowo (bo wreszcie sucho) śmignąłem do Pless. Pojeździwszy po Pless i okolicach nakierowałem się na drogę powrotną. Via Kobiór-Tychy. Potem troszeczkę paprocańskich klimatów i zawinąłem do dom gdy na liczniczku stuknęło 6 dych.
Piknie kurczakos, piknie!




  • DST 54.00km
  • Teren 14.00km
  • Czas 02:18
  • VAVG 23.48km/h
  • VMAX 35.60km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gdzie ja to pomykałem???

Środa, 1 kwietnia 2009 · dodano: 03.04.2009 | Komentarze 0

Jazda ma mogła odbyć się, gdyż załapałem się na dzionek urlopu. Pozałatwiałem niezbędne sprawunki wymagające czasu, jeżdżenia i oczywista cierpliwości.
Ale za to w południe, ale za to w południe, południe było dla mnie!!!
A więc pierwsza w tym roku trasa do Pszczyny z uwzględnieniem leśnych dróżek w kierunku Kobiór-Piasek-Pszczyna. Nawet nie było specjalnej masakry na podłożu, więc rowerek się nie chlapał zbytnio.
Extraśnie bo słonecznie, przyjemnie, bezstresowo ale średnio wietrznie.




  • DST 31.00km
  • Czas 01:17
  • VAVG 24.16km/h
  • VMAX 50.60km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Powtórka z Klimonta

Wtorek, 31 marca 2009 · dodano: 31.03.2009 | Komentarze 0

Dzisiaj była rowerkowa pogoda. Suchy grunt i słoneczko zapodawało średniawo + lekko średni wietrzyk z różnych stron.
Obskoczywszy wszytkie obowiązki zaplanowane na dzisiejsze popołudnie stwierdziłem, że zostało troszeczkę czasu na potrzymanie kierownicy rowerowej połączone z siedzeniem na siodełeczku i równoczesne pedałkowanie w wyraźnie wyznaczonym kierunku. A kierunek to: lędziński Klimont come back.
Dołożyłem jeszcze wariant cielmicki i zaliczywszy trzydziechę kilosów zakręciłem do dom.




  • DST 24.00km
  • Teren 15.00km
  • Czas 00:57
  • VAVG 25.26km/h
  • VMAX 34.80km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ot tak sobie na Bojszowy

Czwartek, 26 marca 2009 · dodano: 26.03.2009 | Komentarze 0

Właściwie to dzisiejsza jazda była wyłącznie w celu przewietrzenia organizmu i mózgownicy. Zacząłem troszeczkę przyswajać wiedzę bo w sobotę jawi się na horyzoncie jakowyś teścik. Idzie mi jak krew z nosa, więc stwierdziłem, że najlepszy lekarstwem w tym przypadku jest śmiganie rowerkowe.
Zwiedziłem dzisiaj Świerczyniec + New Bojszowy a następnie przez Cielmice i uprzemysłowione obrzeża Tychów wróciłem do dalszej nauki.
Jazda jak zwykle fajna, nauka niestety nie bardzo....




  • DST 62.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:31
  • VAVG 24.64km/h
  • VMAX 36.70km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Sprzęt KONA'm
  • Aktywność Jazda na rowerze

Target goczałkowicki pękł...

Sobota, 21 marca 2009 · dodano: 21.03.2009 | Komentarze 0

Miało dzisiaj lukać słoneczko zza chmur nieśmiało - no i lukało, ale kiedy jeszcze byłem w domu i kiedy już przyjechałem. Wyszłoby na to, że je troszeczkę odstraszałem swą karykaturą.
Dzisiaj była via Kobiór-Studzienice-Jankowice-Pszczyna-Goczałkowice-zapora na zbiorniczku. Come back niemalże identyczny, jednakże wiaterek niewielki powiewał w drodze powrotnej w mym kierunku.
Za Studzienicami złapał mnie średniawy kryzys z braku uzupełnień mego organizmu płynami i pokarmami, więc tempo spadło troszeczkę.
Było w porządeczku - czekam na wyższą temperaturkę i słonko co wysuszy troszeczkę terenu - zbrzydło mi bowiem niemiłosiernie śmiganie asfaltowe.